Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Nawigacja

Artykuły » Poradnik łucznika » Poprawianie wypuszczenia strzały

Poprawianie wypuszczenia strzały

Napisane przez Jaco dnia sierpień 20 2012 · 2 komentarze · 13089 czytań · Drukuj



Niniejszy tekst opracowałem na podstawie artykułu znalezionego na stronach The Bowsite. Starałem się unikać kalek językowych, jednak zdaję sobie sprawę, że nie do końca mi się to udało. Tekst w kolorze czarnym dotyczy wszystkich łuczników, błękitnym i oliwkowym tłem wyróżniłem fragmenty dotyczące odpowiednio compoundzistów i klasycznych łuczników.

Poprawianie wypuszczenia strzały

 Gdybyśmy byli zdolni zmusić nasze ciała do perfekcyjnego powielenia skomplikowanych ruchów za każdym strzałem, wtedy nasza forma łucznicza nie miałaby żadnego znaczenia. Niestety dopóki nie będziemy strzelającymi maszynami najlepsze, co możemy zrobić, to nauczyć się takiej techniki strzelania, która jest najłatwiejsza do powtórzenia przy każdym strzale.

 Definicja poprawnej formy łuczniczej powinna brzmieć: Metoda strzelania, która jest najprostsza do powtórzenia za każdym strzałem. I nieprzypadkowo ta metoda jest wspólna dla każdego. Wszyscy wszak jesteśmy zbudowani podobnie i mamy podobną fizjologię.

Wyłącz swój mózg!

 Prawidłowe uwolnienie, czy to palcami czy mechanicznym spustem, powinno być zupełnie podświadome. Rozpoczynając sekwencję strzału świadomie, reszta strzału winna być pozbawiona świadomych myśli. Aby dobrze strzelać nie możesz dokładnie wiedzieć, kiedy strzała będzie wypuszczona po tym, kiedy już podejmiesz decyzję o strzeleniu. Powinieneś być zaskoczony wystrzeleniem strzały. Jeśli cichutki głosik w twojej głowie mówi ci TERAZ, nakazując nacisnąć spust lub zwolnić cięciwę, nigdy nie będziesz zaskoczony strzałem. A jeśli strzał nie jest już dla ciebie niespodzianką, to w najlepszym wypadku twoje umiejętności przestaną się rozwijać, lub zaczniesz się cofać i będziesz strzelał coraz gorzej.

 Niespodziewane wypuszczenie strzały jest podstawą dobrych wyników. Jeśli w twojej głowie kołacze myśl strzelaj teraz, to trudno ci równocześnie skoncentrować się na celowaniu. Celowanie jest tym i tylko tym, na czym powinieneś być skoncentrowany w danym momencie strzału. Niespodziewane uwolnienie pozwala (podczas strzału) utrzymać napięcie mięśni, absolutnie konieczne dla powtarzalności. Jest niemal niemożliwe utrzymanie prawidłowego napięcia mięśni, znając moment kiedy łuk wystrzeli. Jeśli spodziewasz się strzału, raczej rozluźnisz napięcie mięśni tuż przed tym zanim łuk wystrzeli (puszczenie pleców, zapadnięcie się, pozwoli to łukowi na zejście z celu) lub zwiększysz napięcie mięśni po jednej lub drugiej stronie, co ściągnie łuk z celu w momencie naciskania spustu lub puszczania cięciwy. Nieświadome zmniejszanie, lub zwiększanie napięcia redukuje powtarzalność i celność, czasami w znacznym stopniu. Wcześniej czy później doprowadzi cię to do gorszych wyników lub nawet wywoła tzw. chorobę żółtka (target panic).

Przetestuj niespodziewane uwolnienie

Stań 2-3 metry przed matą. Poproś kolegę, aby stanął tuż obok ciebie. Teraz nałóż strzałę, napnij łuk i wyceluj w matę... i zamknij oczy. Kiedy już będziesz gotowy, niech twój kolega naciśnie spust za ciebie. Niech robi to tak abyś niczego nie wyczuł. Niespodzianka!!! Tak właśnie powinieneś odczuwać uwolnienie strzały. Odskoczenie łuku, które nastąpi, będzie może trochę szokujące na początku, ale przyzwyczaisz się do tego, zwłaszcza, kiedy poprawisz wyniki. Kiedy jesteś zaskoczony zwolnieniem strzały, stałe napięcie mięśni w czasie strzału spowoduje, że ręka zwalniająca strzałę poleci w tył, a ręka z łukiem pójdzie w przód i lekko w lewo (u praworęcznych).

Oglądnij krótki film - zobaczysz jak to wygląda.

Nagraj na wideo swoją własną sekwencję strzału. Czy twoja ręka zwalniająca i ręka z łukiem poruszą się po strzale jak na filmie? Jeśli nie, prawdopodobnie przewidujesz zwolnienie strzały. W dalszej części opiszę jak możesz używać swojego spustu, aby poczuć się naprawdę zaskoczonym, kiedy strzelisz.


Niestety nie ma prostej metody, aby ukazać niespodziewane zwolnienie cięciwy. Jednakże sekwencja ruchów następujących po strzale wskaże czy twoje zwolnienie cięciwy jest świadome (źle) czy nieświadome (dobrze).

Oglądnij kolejny filmik - zobaczysz jak to wygląda.

Wyglądasz jak na filmie? Jeżeli twoje palce natychmiast nie powędrują w tył, wzdłuż twarzy a potem do wewnątrz w kierunku ramienia to prawdopodobnie twoje uwolnienie jest świadome. To samo powinno się przydarzyć łucznikowi, który zwalnia cięciwę niezwłocznie po osiągnięciu punktu zakotwiczenia [anchor point]. Jeśli ręka zwalniająca cięciwę zostaje niedaleko twoich ust, wykonujesz coś, co nazywamy martwym uwolnieniem [dead release]. To pewny znak świadomego zwolnienia cięciwy. Martwego uwolnienia łatwo się nauczyć, ale prawie niemożliwe jest jego opanowanie. Skutkuje to nie tylko gorszą formą i słabszymi wynikami, ale może wywołać u ciebie [target panic].

Zobacz jak nie powinieneś robić

Innym znakiem wskazującym na złą formę jest odsuwanie się ręki zwalniającej cięciwę na zewnątrz od punktu zakotwiczenia. Nazywamy to ściąganiem cięciwy [plucking the string] i jest to kolejną wskazówką świadomego uwalniania cięciwy.


Do diabła z tym!

Palce są za sprytne do prawidłowego uwalniania cięciwy. Tak sprytne, że lepiej nie używać ich do egzekwowania strzału. Dla łuczników używających mechanicznego spustu oznacza to, że do zwolnienia spustu powinni użyć pleców i łokcia. Dla tradycyjnych łuczników oznacza to raczej porzucenie trzymania niż puszczenie cięciwy.

Wbrew temu, co mogłeś słyszeć, ściąganie spustu sposobem strzeleckim (delikatne i stopniowe zwiększanie nacisku) jest niepoprawne. Ponad 90 procent wszystkich łuczników próbujących tego sposobu kończy uderzając lub szarpiąc dźwignię spustu. Nawet jeśli potrafisz ściągać spust sposobem strzeleckim, nadal jesteś w kropce. Potrzeba świadomego kontrolowania sposobu ściągania spustu przeszkadza w skoncentrowaniu się na celowaniu. Może też niweczyć twój wysiłek utrzymania napięcia mięśni pleców w czasie strzału. Po prostu uruchamiaj spust, używając pleców i łokcia a nie palca.

Najpierw wyjaśnienie jak to robić, używając spustu ściąganego palcem wskazującym, a następnie spustów ściąganych kciukiem lub małym palcem.

1) Najważniejsze jest dopasowanie spustu do ręki. Ustaw spust tak, aby palec wskazujący lub środkowy dotykał języczka spustowego swoim pierwszym zagięciem (stawem). Upewniaj się, że mocowanie spustu do ręki jest jednakowe za każdym razem a palec upada zawsze w tym samym miejscu na język spustowy. Ustaw siłę zwolnienia spustu na nie mniej niż 1 kG. 1,5 do 2 kG byłoby bardziej pożądane, jako że zbyt miękki spust jest łatwy do zwolnienia przez przypadek. Fotografia pokazuje sposób, w jaki spust powinno się dopasować do ręki.

2) Kiedy jesteś już w pełni naciągnięty i gotowy do celowania, z niewielką siłą przyłóż palec do dźwigni spustowej. Nie chwytaj spustu ręką.

3) Rozpocznij obkurczanie mięśnie pleców (ciągnij plecami !!!) ale nie zwiększaj siły wywieranej przez palec na język spustowy. Spójrz na wideo jak to powinno wyglądać. Obserwuj punkty umieszczone na łopatkach łucznika. Punkty przybliżają się do siebie, kiedy mięśnie pleców kurczą się. Pokaz ruchu jest lekko przesadzony dla wyraźniejszego zilustrowania, ale zasada jest właśnie taka.

Oglądnij kolejny filmik - tak powinna wyglądać praca mięśni pleców.

4) Kontynuuj kurczenie mięśni pleców. To spowoduje, że łokieć przesunie się do tyłu. Co, z kolei, poruszy całą rękę wstecz i przyciągnie palec do dźwigni spustowej. Sam palec nie zmieni swojego położenia względem dłoni, ale tak czy owak uruchomi spust w kilka sekund. Nie powinieneś wiedzieć, kiedy to właściwie nastąpi. Jeśli używasz spustu uruchamianego kciukiem lub małym palcem, tylko jedna rzecz powinna być wykonana inaczej. Przyłóż kciuk lub mały palec do dźwigni spustu. Pracujące mięśnie pleców, przesuną łokieć do tyłu. Spust obróci się w dłoni. A to z kolei spowoduje przyciśnięcie dźwigni spustowej do palca i w rezultacie zwolni cięciwę.

Na początku mogą wystąpić następujące problemy:

Możesz mieć kłopoty z wstępnym przyłożeniem odpowiedniej siły do dźwigni spustu, ale pamiętaj palec nie powinien się poruszać ani uruchamiać spustu.

Twoja praca mięśniami pleców oraz łokciem nie będzie wystarczająco mocna.

Twój spust może być źle wyregulowany. (patrz pkt. 1) Jeśli spust wypali zanim zdążysz zaangażować mięśnie pleców, zwiększ jego twardość. Zmniejszenie wstępnego nacisku na spust zanim zaczniesz rozciągać też działa, lecz musisz pamiętać, aby zachowywać stały kontakt z dźwignią spustu.


Prawidłowe uwolnienie strzały polega na zaprzestaniu trzymania cięciwy a nie na puszczeniu jej. Aby tego dokonać musisz być gotów do pełnego rozluźnienia dłonie, kiedy zaczniesz angażować mięśnie pleców (rozciągać łuk). Wtedy cięciwa niespodziewanie wyślizgnie się z palców. Nie próbuj puszczać cięciwy, poczekaj aż sama się wyślizgnie.

1) Głęboko zahacz cięciwę palcami. Dłoń powinna być tak płaska, jak to tylko możliwe. Nie trzymaj cięciwy samymi końcami palców myśląc, że w ten sposób wyślizgnie się lepiej i łatwiej. Tak się nie stanie. Fizyczną niemożliwością jest rozluźnienie mięśni dłoni, kiedy ta jest wygięta w łuk.

poprawnie
źle

2) Kiedy już naciągniesz łuk na jego pełną długość, właściwie się ułożysz, kontynuuj pracę mięśni pleców. Jeszcze raz popatrz na film, jeśli nie jesteś pewny jak to robić.

3) Kontynuuj rozciąganie plecami i łokciem w czasie celowania i rozpocznij proces rozluźniania dłoni. W kilka sekund od rozpoczęcia rozluźniania place niespodziewanie odmówią trzymania. Cięciwa wyleci spod palców bez potrzeby świadomego otwarcia dłoni.
Jeśli nie potrafisz dobrze wyczuć rozluźniania palców a ściślej zewnętrznej części dłoni, spróbuj poćwiczyć to z przyrządem. Przyrząd jest dość prosty w wykonaniu. Może to być np. metalowa puszka z farbą wyposażona w druciany uchwyt, (jeśli jest tam farba pamiętajcie o dobrym zamknięciu) lub jakiekolwiek obciążenie z uchwytem, choć trochę przypominającym cięciwę. Jak już wypróbujesz wypuszczanie puszki z palców, spróbuj tego samego z łukiem i cięciwą. Naciągnij cięciwę o kilka centymetrów i pozwól mięśniom dłoni rozluźnić się. Jeśli robisz to poprawnie, twoja dłoń powinna odskoczyć do tyłu i nieco do wewnątrz.

Krótki film pokaże jak to powinno wyglądać

 Jeśli twoja technika strzelania jest inna od opisanej powyżej, a chcesz ją zmienić, nie gnaj do celu na oślep i nie próbuj natychmiast zastosować jej w strzelaniu do tarczy. Tylko się sfrustrujesz (i przeklniesz mnie za każde słowo, które tu napisałem). Trzeba będzie spędzić jakiś czas strzelając do pustej maty, nawet z zamkniętymi oczami zanim opanujesz perfekcyjne uwolnienie. Tylko po solidnym przetrenowaniu tej techniki możesz powrócić do strzelania do celu.

Zachęcam też do oglądnięcia oryginalnych filmów ze strony
The Bowsite.




Artykuł zapożyczony ze strony www.plaszowianka.fc.pl

Komentarze

#1 | Fana dnia marzec 17 2013 14:37:13
te filmiki mi nie Sadchodzą.....
#2 | Jaco dnia wrzesień 05 2013 07:15:00
To już nie nasza wina, trzeba by usunąć te linki aby nie wprowadzały w błąd

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?